ally12 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2006

Nareszcie nadszedł upragniony przez wszystkich chyba piątek. Teraz dwa dni laby, a właściwie jeden, bo w niedzielę idę… na ślub. Właściwie to ja ich nawet nie znam, bo jest to jakaś
ładna ;-D znajoma mojej mamy z agencji ;-P (nie, nie towarzyskiej) Albo nie pójdę, bo mam klasówkę z WOSu w poniedziałek. Zresztą kto to słyszał, żeby robić wesele w niedzielę? Cóż… Nic tylko klasówki, testy, sprawdziany, kartkówki i codzienna rutyna. Wstaję, myję zęby, śniadania nie jadam, bo zwyczajnie nie mam czasu!
W sobotę, czyli jutro idę do Judki ;-P Z Konradem (uoeee xD) Aha, i będziemy grać we flirta, oglądać filmy, i będzie bardzo ciekawie ^^ A tak naprawdę, to słodka tajemnica ]:> Judytencjo, nie obraź się xD (obyś tego nie czytała xD)
Jakieś 4 dni temu dostałem zapalenia spojówki ;-/ Okulistka powiedziała, żebym nie zakładał soczewek, bo oczy są podrażnione, i muszę się srać z naturelnemi oczętami (!!). Haha, i rozkręcam interes na Allegro. Znaczy się, kupuję. Jak na razie przełącznik głośniki-słuchawki ;-P Zawsze coś.
Teraz wiadomość z ostatniej chwili. Telefon zostaje! Przyszedł biling, ale nie powiem nic a nic ;P Druga wiadomość z ostatniej chwili: MAM PHOTOSHOPA 8 i 9! Ha!

KONKURS!

Zagadka matematyczna ;>
Polega ona na tym, aby napisać liczbę trzycyfrową, której cyfrą setek jest a, cyfrą dziesiątek b, a cyfrą jedności c.
Obejmują 3 pierwsze miejsca:
1. miejsce – toster!
2. miejsce – wino musujące!
3.miejsce – chusteczki higieniczne!

Rozwiązanie w następnej notce ;->

Miałem w poniedziałek sprawdzianek z francuskiego ;-P Skończyłem go w minut 17 i dostałem 5 ;-P Hah, nie ma jak inteligenszyn ;-P
Jak już pisałem, byle do wakacji ;-P Potem nad morze i na Osową ;) Czyli na domek ;) A potem szkoła ;-/ Jeeju, co ja rozmawiam ;-P Wakacje się nie zaczęły a ja mówię o II gim… Inteligenszyn, nie ma co ;-P
Biedronka rulezz. Konrad chciał kupić chipsy. W Biedronce. No dooooobra, więc idziemy. No, ale ten nie mógł wziąć samych chipsów, i odejść ;-P Więc, ujrzał coś w rodzaju wytworu ptasiej grypy, czyt. jajka, z napisem… Wielkie Jaja. Idiota. Zaczął się śmiać, że przy kasach był słyszalny ;-P ‘Filiiip, ooahahahahah wielkie jaja, hahahahahaha!’ i takie tam, że w końcu podszedł do nas ochroniarz, a że miał chyba poczucie humoru, spytał się delikatnie: ‘Chłopcy, nic Wam nie dolega?’
Trudno wyrazić słowami wyczyny tego debila ;-P
W d*pie mam rewolucję francuską, w dupie mam też reprodukcję, i całego van Gogha. Serio.
Ale ze mnie ciepłolub. Naszła mnie jakaś chandra zimowa ;-( Nigdzie bym nie wychodził, tylko siedział w domu i nic nie robił ;-P Leeeeń, i to wielki.
Jakiś idiota, dzwonił do mnie dzisiaj na religii rozbrzmiewając przy tym niezwykle pikną empetrójkę Jet Set’a ;-P Facet mi chciał zabrać telefon, ja mu na to, że już wyłączę ale nie chciał odpuścić. Tak jak ja. Nie dałem mu, żeby nie było.

Tak w ogóle, to chyba mi zlikwidują komórkę, bo ktoś się zakradł i przyszedł rachunek na prawie 300 zł ;-/ Cyaa

Hmmm… Zacznę od tego, że cholernie mi szkoda tego, że ferie się skończyły. Mógłbym wygodnie siedzieć w domku, oglądając TV, lub wychodząc gdzieś z przyjaciółmi. Do kina, na kręgle, na stok. A tak? Szkoła. Szkoła. Szkoła. Ciekawie to raczej nie brzmi, nie? Właśnie. Ale co tam martwić się na zapas ;) Przecież niedługo wakacje, prawda? Luty, marzec, kwiecień i maj ;-) A w czerwcu, to durni belfrowie mogą mnie w dupę pocałować :P To, że narzekam na szkołę to jedno, a to że jest fajnie to drugie :P Otóż, np. wczoraj nie miałem lekcji, bo byłem na konkursie ortograficznym. Między szkolnym. Nie, sam się nie zgłosiłem. Kochana Pani Polonistka ^^ To bardzo (nie) miło z jej strony (jaaasne).
Wczoraj mieliśmy kulig. Owkoz gdyby nie ja, nie odbył by się on, ale oczywiście gospodarz to gospodarz, nie? ;-) No, po całym kuligu było ognisko. Kto wie ten wie, że w klasie mamy pewną Paulinę, vel. Barbie. Oczywiście pierwsza się wzięła za kiełbaski. Wbija, i wbija tą nieszczęsną kiełbaskę na kijek, i co chwila jej spada. Znudziło mi się patrzenie na te kalectwo, więc podchodzę do niej i mówię:
(miała usłyszeć to tylko ona, ale nie wiem jakim cudem słyszeli wszyscy :-] )

– Barbie, Ty nie udawaj że kiełbaskę pierwszy raz w dłoni trzymasz…

Kto zrozumiał, ten zrozumiał o co chodziło ;-) Cała klasa sikała ze śmiechu, o dziwo nauczyciele także ^^
Konrad kupił Bluetooth’a, a ja mu go zakosiłem ]:-> Znaczy się, pożyczyłem, żeby nie było ^^
Suwałki zasypie nie długo ;-) Sypie i sypie… Tylko że się śnieg nie lepi ;-/
Ostatnio uzależniłem się od Simsów ;-) I tyle.
Byleby dotrwać do wakacji… Potem już będzie super hiper ekstra cool ;)

Owszem. (Luudzie, kto zaczyna zdanie od OWSZEM?!) Różne downy są na tej ziemi. Ale żeby aż takie? Kochany Tatuś (?) oznajmił mi niedawno, że mógł mi kupić bilet do Katowic, na MTK. Ja mu na to, że to nie było śmieszne. A on powiedzial, że było bo tak tego. A ja, że jest głupi, i że to też był żart. Teraz się do niego nie odzywam, i ma za swoje xD Kaprysy 37-latków… -_-’
Ej, ja współczuję wszystkim ‚blondynkom’. (I kto to mówi xD) Znalazłem - JEGO – zdjęcia, dorobiłem sztuczny autograf na PS’ie, wydrukowałem i mówię do niej:
- Martaa! Spotkałem Michała!
- Kogo?!
- No, tego Maćka!
- Zakościelnego?
- No taak!
- Jasne -_-’
- No mam jego autograf dla Ciebie!
*zleciała na dół*
*sczęka odwiedziła piwnicę*
- Wooow…!
W tym miejscu pojawił się mój nieopanowany śmiech. Jeezu, uwierzyła, że Zakościelny był w S-kach. Inteligencja.
Konrad mi oznajmnił, że zamierza zostać dresiarzem, zapuści włosy, wąsy i inne straaaaszne (MrOoOoOocHne) rzeczy. Powodzenia ^^
Aha, i zamieściłem sobie pieśń pt. ‚Hał meny pipo’ zespołu Kubek. Suuuper hicior, nie?

Ową notkę piszę z kompa Marty, która mi go użyczyła (?!) bo mój pojechał do naprawy, czyli: czyszczenia, odwirusowywanie, antyviry itp.
I z tego co wiem, to wsio. Chyba.


  • RSS