ally12 blog

Twój nowy blog

Katowice

16 komentarzy

Więc taak…
Wiem że jest to bardzo interesujące, ale muszę o czymś pisać. Byłem wczoraj u prywatnego doktorka ortopedki. Prywatnego, bo te cioty z normalnego nic nie umieją i nie robią tylko łapówki przyjmują ;) Noo, a tam się zapłaciło, ten zdjął mi szynę, kazał zgiąć (DEBIL!!) i rozćwiczyć i ten… I nie mam szyny ;) A operacja dopiero 10 maja, może to i lepiej, bo bym dużo szkoły zawalił.
Eurowizja. Booże, ja wiem że Polska to taki mało gustowy kraj, ale żeby wybrać Ich Troje!!?? Nie dość, że wysłałem 4 sms’y na Jet Set’a, bo nie wiedziałem, że są po 2,44 z VAT (!!!) xD to jeszcze przegrali… Znaczy trzecie miejsce. Potem ta, Czarkowska czy jak jej tam. I te $@%(*^!! Ich Troje! Porażka, masakra i wsio!

Wczoraj, o godz. 17:15 zawalił się dach w hali targowej w Katowicach…

story.roof.collapse3.ap.jpg
story.roofcollapse2.ap.jpg
story.roof.collapse.ap.jpg
story.01.poland.rb.jpg

Jak narazie wiadomo, że zginęło co najmniej 65 osób.
——
To wszystko przez Chucka Norrisa. To on głosował na Ich Troje.

A nic.

26 komentarzy

Dobra. Piszę tę notkę, bo sie nie odpierdolicie. Wybaczcie za te wulgarne słownictwo, ale jeśli taki stwór na gg molestuję o nową notę, to co mam zrobić? No bo co w końcu, kurczę blade. Bo to niesprawiedliwe. (Tekst z Mikołajka xD)
Więęęc… Warto byłoby zacząć od tego, że mam znowu nogę w szynie. Nie będę może opisywał całego przebiegu etc., ale mogę zdradzić, że stało się to w szkole, i wezwali karetkę -_-’. Dziwki.
Wtorek, środa, czwartek. W którymś z tych dni będę miał operację… Esh… Pociesza mnie fakt, że ludki z klasy
- piszom esemesy i mnie pocieszajom, i żebym się nie martwił, i że będzie dobrze. -

Jasne. Ja tam swoje wiem….
Wszedłem dzisiaj na Onet, poczytać wiadomośći. I patrzę, że piszą o tym, że w Suwałkach -27. Prawda była. ^^ Wczoraj o 22 było -33, ale cooo tam durny Białystok wie swoje. I załozyłem very interesting topic ^^
Możecie go zobaczyć tutaj!

Nie sprawdzałem tydzień Outlooka i oto efekty:
messages5iy.png

I w ogóle, się ferie zaczęły. Miałem jechać do Austrii, na całe 2 tyg… A te ferie spędzę w szpitalu… Jak nie ktoś, to ja.
Samej operacji się nie boję, tylko blizn :/ Ok. 7 cm. Niby można je laserowo usunąć, ale wiadomo? Dobra, już mi sie nie chce pisać w kółko o tym samym….

Zapraszamy na reklamy!

Mutacja

18 komentarzy

I niech mi ktoś kurwa powie, że piątek 13-ego nie jest pechowy!
Już na początku, wredny matron od matmy wstawił 16 pał za brak pracy domowej, o których nikt nie wiedział. Biedna Monisia się popłakała, bo nie będzie miał średniej 6.0 tylko 5.9. Och, jakie przykre -_-’
I w ogóle, to zmuła na maksa, bo Golum idzie jutro na studniówkę (huraaaaaaaaa xD), dostała 6 zaproszeń, musiała jedno wybrać i się podnieca -_-’ Dziewczynyy…

I to będzie koniec, tej niezwykle długiej notki o niczym :-] See ya

PS. Nie kupujta cholery w życiu powalonej V3 :/ Zacina się, ma słabą baterię i w ogóle.

PS2. Uprzejmą Panią Andziorową uprasza się o nie dzwonienie do mnie, gdyż mam… mutację Tragedia. Amen.


Miło mi Was powitać w nowym, 2006 roku :) Blog jak blog, wymagał roboty, wiele nakładu pracy, dopracowania, o html’u już nie wspomnę.
Trwało to tyle, bo nie chciałem robić tego na odwal. Dodałem kilka działów, moim zdaniem jest lepiej, dużo lepiej.
Pozostało mi tylko dodać jakąś pasującą muzykę… I będzie w 100% gotowy! Co do bloga, to chyba tyle.
Blog nie działał sporo przed świętami, po świętach, w sylwestra, i po nim. Święta spędziłem, zresztą chyba jak każdy – w rodzinnym gronie :)
Tym razem CAŁYM. Prezenty były, m. in. głośniki i klawiaturka, a z głośnikami to Mikołaj (xD) zaszalał, bo basy mam,
że słychać Tam Na Górze. Po świętach był… Sylwester. Zostawiłbym to bez komentarza, ale cóż, mus to mus. Jak wspominałem, odbył
on sie u mnie w domu, czego żałuje do dzisiaj… Między innymi, z powodu wrzucenia petardy do pokoju mojej kochanej siostry.
Alex (pies) biegał i piszczał jak widział petardę xP Dziwne stworzenie, oj dziwne.
Petardę przeżyłem, ale gorzej by było, gdyby nie
zadzwoniła do nas cioteczka, z Francji x/ która chciała złożyć życzenia. No więc, Filipek musiał popisać się swoją znajomością francuskiego.
Poszłoby dobrze, ale gdyby p. Konradzik nie usłyszał pewnego ”bonsoir” i nie zaczął brechtać się cały dom poinformowując zarazem innych…
Wziął drugą słuchawkę, i zaczął śpiewać Kochanej Cioci Madeline serenady pt. Con te partiro. PORAŻKA!
Temat Sylwestra zamykam, o szkole też raczej gadać nie będę, chociaz na Wigilii było fajnie, szczególnie kiedy zaczęli się rzucać ciastem -_-’
Przyszła Wychewka, opierdzieliła, delikatnie mówiąc – powiedziała, że nas na 3 min zostawić nie można, bo zdemolujemy szkołe, i było baaaardzo ciekawie ^^
No masz, nie miała kiedy przyleźć x/ ”Filipeeeeek, nie widziałeś pilniczka?” Tak kurwa, widziałem :/ Grrr, szczególnie ten ”Filipek” x/ Ojj, bo Cie trzaaasnee

Chrzestny jej fajną ksywę wymyślil, bo rozjaśniła łeb, i wyprostowała, i wygląda jak Doda. Szkoda tylko, że śpiewać nie umie… Może to i lepiej?
Tym pesymistycznym akcentem kończe tą nieco dłuższą niż zwykle notkę, i zapraszam do komentowania :-)

Szpan

2 komentarzy
Telefony komórkowe a mianowicie :
Czy są potrzebne ?
Wiele ludzi niestety
Nie stać na wiele rzeczy
Brakuje im na chleb
Inni mieli szczęście
Im się nie udało

4120453.jpeg

Modne ciuchy ?
Owszem , ale z umiarem
Ja sam jestem uzależniony od
zakupów
I wręcz kupuję , chociaż wcale nie muszę
Ale jak widzę nowy ciuch
To już jest za późno
I stało się :-(

0000000000027611.jpg

I po co ja Wam to piszę
Przecież ja opisuję siebie
Ale chyba przecież
Większość z nas tak się
zachowuje
Czy napewno?

Czy Ciebie także dopadł szał szpanowania ?

Internet

2 komentarzy

Nałóg czy przyjemność?

Do niedawna luksus , a teraz standard.

Słowo Internet pochodzi od słowa inter (między) oraz net (ang.sieć)

„Historia Internetu w Polsce sięga początku lat dziewięćdziesiątych. Najpierw połączono wężeł sieci pocztowej Uniwersytetu Warszawskiego z podobnym węzłem w Kopenhadze. Kolejnym krokiem było zarejestrowanie pierwszego polskiego adresu internetowego. Następne dwa lata to oszałamiający rozwój rodzinnego Internetu. Animatorem tego przedsięwzięcia były głównie ośrodki akademickie, dysponujące dostępem do Sieci. Oprócz nich coraz częściej stosowaną metodą połączenia z Internetem było wykorzystanie domowego modemu, zwłaszcza po udostępnieniu przez TP SA usługi dial-up.”

Niektórzy ograniczają się do e-mail’ów i czatowania,
innym nie wystarcza
hackerstwo , zabawa czy zbrodnia ?

Zwykłe włamanie do gadu-gadu , tylko denerwuje , wirus – komputer rujnuje.

Albo-pornografia w Internecie.Różne poglądy , ja jestem przeciw . Jest to wręcz obrzydliwe.

A Wy co o tym sądzicie ?

Cześć :-) . Postanowiłem ujawnić Wam kilka tajników Języka Francuskiego , chociaż nie wszyscy lubią ten język .
Słówko->Wymowa->Tłumaczenie.

Salut(salut)
Cześć

Bonjour je m’appelle … (bonżur żem apel…)
Dzień dobry nazywam się …

Bonsoir(bąsłar)
Dobry wieczór

Je ne sais pas (że ne se pa)
Nie wiem

Je n’ai pas compris (że ne pa kompri)
Nie zrobiłem

Je vous remercie beaucoup (że wu remąrs bikołp)
Dziękuję bardzo.

J’ai pas vingt ans (że pe wą ą)
Nie mam osiemnastu lat

La promesse (la promes)
Obietnica

Je n’ai marrie (że ne mari)
Mam dość

Je suis pressé (że su prese)
Śpieszę się

Na dzisiaj to wszystko.Nie wiedziałem co przygotować.Jeżeli Wam sie podobało,napiszcie czy chcecie cz.2 .

Na nasze życie oddziaływuje wiele istotnych czynników. Pośród nich są takie, które dostarczają nam ogromnego zastrzyku radości ale niestety są też te, które ofiarowują cierpienie. Nikt nic na to nie poradzi, tak już poprostu jest i trzeba do tego przywyknąć. Do wzlotów i upadków. Czynniki te można rozdzielić na dwie podstawowe grupy: te na które mamy wpływ oraz te na które w żaden sposób nie da się wpłynąć. Tą notkę chcę poświęcić bardzo przykrej sprawie.
Wiadomo jest, że takim zjawiskiem w które ingerować nie możemy… jest śmierć kogoś bliskiego. W ostatnim okresie intensywniej myślę na ten temat gdyż wielu ludzi dookoła odchodzi. Niestety… stało się! Odszedł ktoś kogo bardzo ceniłem mimo że nie znałem bezpośrednio i osobiście, ktoś czytający pomyśli… „więc o co chodzi?” a dokładnie chodzi oto, że ten człowiek był jedną z najważniejszych osób w życiu kogoś kto jest mi bardzo bliski, na kogo mogę liczyć w każdej chwili. Poza tym nie umiem przejść obojętnie obok ludzkiej krzywdy, zwłaszcza krzywdy bliskich mi osób. Przecież to samo mogło dotknąć mnie lub kogoś z mojej rodziny!!! Oczywiście bezsensowne zamartwianie się nie jest czymś odpowiednim ale ja poprostu oddaję się głębokim relfeksją.
Jeśli czytając tą notkę wydaje Ci się bezsensowna, odpuść…sobie i nie czytaj dalej! Jeśli jednak nie, to proszę o chwilkę refleksji. Nie pozwólmy dopuszczać do takich sytuacji, że póki jest dobrze to wszystko jest „cacy” a gdy nagle przychodzi cios… to wtedy nagle zaczynamy się zastanawiać na różne, życiowe tematy. Nie bądźmy obojętni na to co dzieje się dookoła. Kto z Was chciałby aby ktoś bliski odszedł? NIKT… ale popatrzmy na to z innej perspektywy. Ta osoba nas nie opuszcza… w fizycznmy tego słowa znaczeniu tak, ale wszystko zależy od tego jakie miejsce damy tej osobie w naszym sercu i jak tą postać w nim ulokujemy. Szanujmy się nawzajem, na codzień… nie tylko tych co są wśród nas, szanujmy także tych co odeszli z tego świata. Jaka to się złość może narodzić gdy ktoś bliski odejdzie. Czyż nie tak? czy nie jest tak, że często w takiej sytuacji gniewamy się na Boga? …odpowiedzi szukajcie w sercu! Wiara jest sprawą indywidualną ale tak na prawdę nie możemy się na niego obrażać… dla nas jest to niesprawiedliwe. Jednak ja uznaję zasadę, iż co ma być to i tak będzie. Wszystko jest zaplanowane. I ja w pełni szanuję i doceniam żal… jaki krąży po danej osobie, która utraciła kogoś bliskiego.
W tej oto notce chcę przekazać coś co jest oczywiste. Poprostu szara rzeczywistość, codzienność nie zawsze pozwala nam się nad tym głębiej zastanowić. Nie chcę tą notką nikogo dołować. Poprostu chciałbym skłonić do głębszych refleksji i większego szacunku…

3 komentarzy

Tapeta dla moich fanów i przyjaciół .
Tapeta dostępna jest Tutaj

Kliknij prawym przyciskiem myszy , i wybierz Ustaw jak tło.
Jakość nie jest może świetna , ale liczy się treść (graficzna).
Myślę że Wam się spodoba , proszę o opinie.

Halloween…

2 komentarzy

Kilka historii głównie z Usa o dziwnych przypadkach…

Nastolatek ginie podczas nieudanego tricku na kolejce strachu.

To prawdziwa historia. (23 października 1990 roku, Chicago Tribune) 17-letni Brian Jewell udawał wisielca w „kolejce strachu”. Miał na szyi pętlę, którą zawiązano tak, że nie powinna się zaciskać. Kiedy przejeżdżały wagoniki, robił z szubienicy krok w dół udająć, że wisi. Do tej pory trick udawał się za każdym razem. Operator kolejki zaniepokoił się dopiero wtedy, kiedy Jewell nie wypowiedział swojej kwestii, kiedy obok niego przejeżdżali kolejni amatorzy mocnych wrażeń.

Kolejny taki śmiertelny wypadek miał miejsce 29 października w Charlotte w stanie North Carolina. 15-letni William Anthony Odom wraz z przyjaciółmi urządzał halloweenowe przyjęcie; w piwnicy u swojej ciotki urządził „nawiedzony dom”. Znaleziono jego ciało pośród sztucznych pajęczyn i plastikowych nietoperzy, zwisające z szubienicy. W tym przypadku również pętla nie miała prawa się zacisnąć.

Agencja Associated Press poinformowała w październiku 2001 roku o kolejnym wisielcu. 14-latek Caleb Rebh, który pracował w „kolejce strachu” w mieście Sparta w stanie Michigan, postanowił uatrakcyjnić swoją rolę. Był znudzony zwyczajnym wyskakiwaniem zza drzew i straszeniem przejeżdżającychn ludzi, więc wpadł na pomysł zastąpienia szkieletu, który zwisał z pobliskiego drzewa. Założył sobie pętlę na szyję, ale kiedy puścił sznur, gałąź wystrzeliła z powrotem do góry i pociągnęła go ze sobą – chłopak był za lekki. Inni pracownicy i odwiedzający nie pospieszyli mu od razu z pomocą, myśląc, że tylko udaje. Kiedy zdjęli go z gałęzi i próbowali robić sztuczne oddychanie, było już za późno.

150
Szpilki,igły i żyletki znajdowane w słodyczach dawanych dzieciom

To również prawda, niestety. W odróżnieniu od prób otrucia podczas Halloween, te przypadki zostały dobrze udokumentowane. Zatrucie pokarmu to próba zabójstwa, natomiast igła czy inny ostry przedmiot np. w jabłku to próba okaleczenia lub przestraszenia ofiary. Niemal wszystkie przypadki znalezienia ostrych obiektów w słodyczach okazywały się plotkami. Reszta z nich to „dowcipy”, które najczęściej jakieś dzieciaki robiły rodzeństwu lub innym dzieciom. W młodym wieku nie myśli się o konsekwencjach podobnych „zabaw”, traktując je jako jeszcze jeden kawał z okazji Święta Duchów. Czasem jednak słyszy się o szaleńcach, rozdającyjch dzieciom słodycze z „niespodziankami”.

I tak np. w 2000 roku w Minneapolis James J. Smith (lat 49) podczas Halloween rozdawał dzieciom Snickersy z igłami w środku. Jedno dziecko ukłuło się podczas próby ugryzienia batonika, ale na szczęście na tym się skończyło.

Legenda o wkładaniu żyletek do jabłek najprawdopodobniej pochodzi z Kanady i wschodniego wybrzeża USA, gdzie pod koniec lat 60-tych zanotowano kilkanaście takich przypadków. W 1968 roku w New Jersey ustanowiono nawet specjalne prawo przeciwko umieszczaniu w jabłkach ostrych przedmiotów! Mimo tego tego roku miało miejsce jeszcze przynajmniej 13 takich prób. W niemal wszystkich przypadkach ofiarami były dzieci, ale na szczęście w 75% przypadków nic im się nie stało. W następnych latach legenda się rozrastała – następne zgłoszenia okazywały się wyssane z palca.

Histeria sięgnęła szczytu w 1982 roku. Nie był to dobry rok. Nie tylko wszędzie straszono żyletkami w jabłkach. Wówczas to w Chicago siedem osób zmarło po zażyciu pigułek tylenolu, które ktoś powlekł cyjankiem potasu.W tym samym czasie miały miejsce podobne przypadki zatruwania lekarstw i żywności. Różni szaleńcy zachęceni przykładem zaczęli bawić się w Boga.

140
Słodycze albo koment życie

  • RSS